Bezpustkowie

Gdzie są moje myśli

Ucieczka od hałasu w hałas. To nowa zabawa naszych czasów. Jej uczestnicy biegają po pewnym obszarze i mają jedno zadanie — zagłuszyć swoje własne myśli. Można biegać we wszystkich kierunkach, można używać wszystkich dostępnych dźwięków. Jest jedna pułapka — wciągnięci raz w tą zabawę, nie możemy przestać.

Dobrze dobrze, możemy — ale nie jest to takie łatwe, nie dziś. Nie w czasie, kiedy otacza nas ocean dźwięków, piosenek, podcastów, filmów, audiobooków i innych gadających głów. Nie mówię, że cokolwiek z tej listy jest złe. Co to, to nie. Przecież sama kocham dźwięki1, piosenki2, podcasty3, filmy4, audiobooki5 i inne gadające głowy6

Tyle, że — jest to miłość, którą muszę sobie dawkować. Tak zwyczajnie, dla zdrowia.

Dla dbania o własną kreatywność i wyobraźnię, o wewnętrzny spokój. Dla zauważania, co się we mnie dzieje, co czuję, co jest ważne, co zaprząta mi głowę. Dla poczucia, że nie jestem pustą skorupką, tylko wypełnia mnie pełnia wewnętrznego piękna.

Bardzo mocno doświadczam tego, jak ważna jest cisza. Gdy wychodzę na spacer bez słuchawek, lub gdy zajmuję się nudnymi obowiązkami bez jakichkolwiek dźwięków w tle — moje myśli zaczynają budzić się do życia. Wyobraźnia odradza się i powraca do stanu sprzed dwudziestu lat. Stopniowo w głowie pojawiają się nowe pomysły. Błądzę myślami po szlakach, które przeszłam, po miejscach, które odwiedziłam i wspominam przygody, które przeżyłam. Powtarzam te chwile w pamięci, aby jeszcze lepiej się w niej zapisały. Zaczynam więcej pamiętać, więcej rozumieć.

Kocham, gdy moje myśli są wolne, niczym nieskrępowane.

W tej ciszy słyszę śpiew ptaków, szum drzew, dźwięki miasta. To wszystko, co słyszałam, gdy pierwszy raz szłam do przedszkola, gdy bawiłam się w ogrodzie, gdy były wakacje… Świat brzmiał wtedy dokładnie tak, jak teraz. Z tą różnicą, że wtedy słuchałam - a dziś nie zawsze.

Dobra, to bez owijania w bawełnę. Chciałabym, aby ta jedna rzecz wybrzmiała szczególnie mocno. Tworzenie przestrzeni dla wolnych myśli jest dziś czymś wyjątkowo ważnym. Czymś, o co warto zadbać, o czym warto pamiętać. Pozwalaj im płynąć i falować wokół ciebie. Nie zagłuszaj ich.

Gdzie są więc moje myśli? W ciszy. Wolne, niczym nieskrępowane.


Dzięki, że jesteś i czytasz! Co teraz? Przeczytaj inne wpisy na moim blogu. Napisz do mnie maila. Zostaw wiadomość w księdze gości. Zaobserwuj stronę za pomocą RSS. Eksploruj inne blogi. Do zobaczenia znów -- Ania 🌱

Ostatnia edycja strony: 1 miesiąc, 1 tydzień temu.

  1. Ostatnio szczególnie miło mi się słucha tych utworów, przy których mam pewność, że zostały stworzone przez ludzi, bez AI. Przykładem może być Yellow Cherry Jam.

  2. Proszę zerknąć na odę do Proměnów, ponieważ nie ma chyba piosenki, którą kochałabym bardziej.

  3. Wielka trójca podcastowa: Brzmienie Świata z Lotu Drozda, K3 - podcast o dobrym życiu oraz TW:Lisowska.

  4. Team filmy, seriali nie umiem oglądać. Muszę jednak przyznać, że ostatnio jakoś nawet do filmów przestało mnie ciągnąć - wolę czytać książki. Chętnie przyjmę więc dobre polecenia filmowe!

  5. Mój ulubiony audiobook życia to ten, który czytał sam Robert Makłowicz. Książka Café Museum aż topi się w miłości do kuchni i jedzenia.

  6. Jedyne i słuszne: Gadające Głowy.

#2025 #przemyślenia