Bezpustkowie

Oda do Proměnów

Nie wiem, czy w moim życiu znalazłaby się taka piosenka, która zachwyciła mnie bardziej niż Proměny. Fascynacja Proměnami zaczęła się bowiem rok temu, trwa do dziś, a końca nie widać. Jak na kogoś, kto jest dość wrażliwy na “przesłuchanie się” muzyką słuchaną w zapętleniu (P. dobrze o tym wie i nie zawsze jest z tego zadowolony…1), jest to wynik SPEKTAKULARNY.

Proměny to tak piękna piosenka, że zasługuje na odpowiednią odę, na wpis chwalebny, na pomnik trwalszy niż ze spiżu. Upamiętniałam je już rok temu, nieudolnie grając na ukulele. Kupiłam bowiem ukulele po to, żeby grać Proměny. I nic więcej, nie żartuję2.

Zdecydowałam się napisać tę oto odę, ponieważ w końcu usłyszałam Proměny na żywo. Potencjalna możliwość usłyszenia tej piosenki była jednym z powodów, dla których pojechaliśmy z P. na festiwal Folkowisko. Żadne z nas jednak nie spodziewało się, że usłyszymy piosenkę aż 2 razy, dzień po dniu. Można by więc powiedzieć, że marzenie zostało spełnione w nadmiarze. Przepiękne były to momenty, nie zapomnę ich nigdy.

Uwaga, teraz ważna rzecz - bez przesłuchania Proměnów nie możecie przejść do dalszej części tego wpisu. W ogóle nie wiem, jak można żyć bez tej piosenki. Dlatego w pewien sposób ratuję wam wszystkim życie3. Wersje przytoczę dwie, a kolejność przytoczenia ma znaczenie - oto kolejność, w jakiej sama je poznałam.

  1. Kuba Blokesz i Chwila Nieuwagi, Morawska Brama, 2018 - Spotify | YouTube
  2. Čechomor, Čechomor Promeny Tour, 2003 - Spotify | YouTube


Przesłuchane? No to już wszystko wiecie. Oczarowani brzmieniem Proměnów, wychwalajcie ze mną ich melodię, ich słowa, klimat, emocje i wszystko inne co ze sobą niosą.

Zaczęło się niewinnie, podczas jazdy autobusem. Byłam w trakcie błądzenia po Spotify, co zazwyczaj niesie ze sobą sporo nowych muzycznych odkryć. W tamtym momencie eksplorowałam scenę polską. O rety, a tu Proměny! Ale zanim Proměny, to Kuba Blokesz, a następnie płyta Morawska Brama przykuły moją uwagę. Powód był dość banalny - pochodząc z miejsca, gdzie kultura polska i czeska bardzo lubią się mieszać, przeplatać i wirować w tańcu, nie mogłam przejść obojętnie obok płyty, która dosłownie to pokazuje. Mieszanka polskich i czeskich melodii, piękne tłumaczenia… A esencją tego wszystkiego są Proměny. One są Morawską Bramą w pigułce.

Proměny to poetycki dialog ponad granicami, podziałami i różnicami. Dialog między kobietą i mężczyzną. Dialog o miłości, która szuka i nie może znaleźć swojego miejsca. To historia z oburzająco pięknymi metaforami i niepewnym zakończeniem. Proměny to po polsku metamorfozy, przemiany. Sami możemy zastanowić się - w jakim kierunku one idą? Czego dotyczą?

W Proměnach uwielbiam to, że cała piosenka jest dialogiem. Rozmową, w której jedna strona chce, a druga niekoniecznie. Jak często takie batalie prowadzimy w naszych głowach. Jak często używamy tak zawile brzmiących argumentów, aby przekonać ten drugi głos do jakiejś racji. Jak często głosy te są tak bardzo skrajne, jakby władały dwoma różnymi językami, jakby pochodziły z dwóch różnych światów - bliskich i odległych jednocześnie. Pięknie podkreśla to wersja wykonana przez Kubę Blokesza i Chwilę Nieuwagi. W tych Proměnach dialog prowadzony jest po polsku i czesku. Chociaż zwrotki śpiewane są na przemian, w piosence pojawiają się momenty, gdy głosy splatają się we wspólnym, międzyjęzykowym śpiewie. Ten muzyczny detal nadal nie przestaje mnie zachwycać.

Melodia, brzmienie, rytm Proměnów - ich warstwa muzyczna jest dla mnie doskonałością. Tak pięknie oddaje każdą emocję wypływającą z rozmowy kochanków. Gdy ta piosenka zaczyna grać w mojej głowie, nie chcę jej z niej wyrzucać. Chcę tańczyć, chcę wirować i chcę głośno śpiewać. Choćby miało to być zwykłe na na na… Choć muszę przyznać, że słowa Proměnów znalazły już swoje miejsce w mojej pamięci4. Samo śpiewanie tej piosenki często bywa doświadczeniem prawdziwej radości wymieszanej ze wzruszeniem.

Ile jeszcze można napisać na temat jednej piosenki? Słów mogło by nie starczyć, ale czy one mają jeszcze jakiś sens? Pora przystanąć, pora wsłuchać się w dźwięki muzyki. Zostaje mi tylko życzyć każdemu miłego słuchania Proměnów. Po raz pierwszy i każdy kolejny.


Dzięki, że jesteś i czytasz! Co teraz? Przeczytaj inne wpisy na moim blogu. Napisz do mnie maila. Zostaw wiadomość w księdze gości. Zaobserwuj stronę za pomocą RSS. Eksploruj inne blogi. Do zobaczenia znów -- Ania 🌱

Ostatnia edycja strony: 1 miesiąc, 1 tydzień temu.

  1. Szczególnie, gdy wychodzi nowa część musicalu EPIC.

  2. Mimo, że lekko to podkolorowałam, to na prawdę - nie żartuję. Piosenka Proměny to był jedyny utwór, który nauczyłam się grać na ukulele. Każdy muzyk (i nie tylko) wie, że żeby się czegoś nauczyć, trzeba grać w kółko i w kółko to samo. A że w tamtym momencie poznałam (i pokochałam) Proměny, grałam je non stop.

  3. Albo przynajmniej bardzo je odmieniam (na lepsze). Nie ma za co!

  4. Oczywiście zarówno tekst polski i czeski, z preferencją wersji czeskiej.

#2025 #kultura #muzyka