Bezpustkowie

Życie w marynacie

To nie pytanie z serii kulinarnych. Nie pytam, jakim jesteś pieczywem, jakim warzywem1, czy co dziś było jedzone na obiad. To pytanie całkowicie życiowe, choć nie brzmi. Spójrzmy prawdzie w oczy - brzmi raczej jakby ktoś chciał zrobić grilla albo pierwszy raz w życiu przyrządzał tofu.

W czym się marynujesz? Co jest twoją marynatą?

Pytam poważnie. Człowiek nabiera smaków z własnego otoczenia. Nasiąka środowiskiem, w którym przebywa. Przybiera - często nieświadomie - postawy, poglądy, nawyki, mądrość lub to, co jest jej przeciwieństwem. Warto zatrzymać się i zadać sobie to śmiertelnie poważne pytanie. W czym się marynujesz? Co jest twoją marynatą?

Czy to cię ubogaca, czy zatrzymuje w miejscu? Czy wybierasz świadomie to, w czym pływasz, czy ktoś wrzucił cię do plastikowego woreczka z tanią oliwą i niesmaczną mieszanką przypraw, a ty w niej siedzisz i nabierasz nie-smaków?

To pytanie bardzo mocno we mnie siedzi po przeczytaniu jednego z rozdziałów książki Mai Komasińskiej-Moller Marta i Maria. Jak poczuć się spełnioną mimo wewnętrznych sprzeczności. Cieszę się, że w końcu zostało zadane w taki sposób, że chyba dosadniej się nie dało. Zostało zadane w momencie, gdy uświadamiałam sobie ile moich decyzji jest wywołanych tkwieniem w siatce utkanej z algorytmów.

Ile treści przyswajałam, bo po prostu były częścią tej siatki, a nie moim własnym wyborem. Ile z tych treści było miałkich i niezbyt wartościowych. Dyktowanych (zbyt) szybko zmieniającymi się trendami. Ile z nich wywoływało we mnie negatywne emocje, zaśmiecało moją pamięć… Tylko dlatego, bo uległam. Bo nie powiedziałam stop - to nie jest coś, czego chcę w moim życiu.

Jakich smaków chcę nabierać? Tylko tych najlepszych! Dlatego pora na (w miarę możliwości) świadome dobieranie składników mojej życiowej marynaty. Szczypta wartości, które w życiu cenię, gram dobrego humoru, miarka mądrości i zaciekawienia, odrobina trudu i wytrwałości.

A do tego gotowanie w dobrym towarzystwie i dzielenie się tym, co smaczne. Aby każdy miał możliwość marynowania się w najlepszej z możliwych marynat!


Dzięki, że jesteś i czytasz! Co teraz? Przeczytaj inne wpisy na moim blogu. Napisz do mnie maila. Zostaw wiadomość w księdze gości. Zaobserwuj stronę za pomocą RSS. Eksploruj inne blogi. Do zobaczenia znów -- Ania 🌱

Ostatnia edycja strony: 3 tygodnie, 6 dni temu.

  1. Ja jestem czosnkiem i bardzo się z tego cieszę, bo kocham czosnek! Podobno czosnki są warzywami ambitnymi i bardzo marzycielskimi. Mają wybitny gust muzyczny, a gdyby chciały, mogłyby nawet kult założyć. Ciekawe, jakim ty jesteś warzywem? Możesz sprawdzić tutaj!

#2025 #przemyślenia