Słucham i nie słyszę - o muzyce
Gdy słucham muzyki, tekst piosenki mógłby dla mnie nie istnieć. Nigdy nie wiem, o czym śpiewa artysta. Mój mózg odbiera muzykę w sposób wyjątkowo ignorancki... nie przetwarza tekstu. Było tak zawsze i wiem, wiem. Dziwne to bardzo. Nie robię tego świadomie ani specjalnie. Tak się po prostu działo, dzieje i będzie dziać.
Mój mózg notuje natomiast fakt, że pojawia się w piosence tekst. Nie umiem więc pisać i trudniej mi się skupić na czytaniu, słuchając śpiewu.
Na co więc zwracam uwagę słuchając muzyki? Na melodię, rytm i instrumenty. Uwielbiam oddzielać w głowie konkretne warstwy utworu, jakbym rozkrajała jakiś owoc i smakowała jego kolejne kawałki. Zwracam też uwagę na śpiew - intonację, barwę głosu1, rytmiczność języka2... ale nie na słowa. Znaczenie słów jest ignorowane.
Ta przypadłość ma jednak drugą, całkiem miłą stronę medalu. Odkrywam muzykę podwójnie. W pierwszej kolejności - powierzchniowo. W drugiej - a bywa, że dokonuje się ona po latach znajomości jakiegoś kawałka - wczytuję się w tekst3. Trochę jakbym czytała poezję z podkładem muzycznym4. Wtedy utwór nabiera nowych barw i rozkwita w pełni. Bardzo lubię to uczucie.
Ciekawe jest to, w jak różny sposób możemy odbierać sztukę i świat dookoła nas. Być może ta piosenka, którą ktoś nam polecił, wcale nie jest taka zła... A jedynie my odbieramy ją z innej perspektywy5?
Dzięki, że jesteś i czytasz! Co teraz? Przeczytaj inne wpisy na moim blogu. Napisz do mnie maila. Zostaw wiadomość w księdze gości. Zaobserwuj stronę za pomocą RSS. Eksploruj inne blogi. Do zobaczenia znów -- Ania 🌱
Ostatnia edycja strony: 1 tydzień temu.
Jest to powód, dla którego nie cierpię słuchać Sanah. Jednak - gdy słuchałam pewnego razu coveru jej utworu, całkiem mi się podobało.↩
Lubię słuchać piosenek wykonywanych w językach, które są dla mnie całkowicie niezrozumiałe, np. islandzki, estoński, fiński.↩
Tutaj wybawieniem jest Spotify i opcja karaoke. Uwielbiam ją! Choć niestety w wielu mniej znanych utworach jest nadal niedostępna.↩
Wymaga to jednak ode mnie wybitnego skupienia i zazwyczaj dzieje się, gdy słuchanie jakiejś piosenki to JEDYNA czynność, jaką w danej chwili wykonuję, np. podczas jazdy autobusem.↩
Znam osoby, dla których zdecydowanie najważniejszą warstwą utworu jest tekst. Gdy dostaję od nich jakieś muzyczne polecenia, zawsze biorę to pod uwagę i czytam ten tekst bardzo uważnie.↩