Pytanie to zaangażowanie
Jeśli nie zapytasz, nie wiesz jak się mam.
Nie wiesz, gdzie byłam, co fascynującego odkryłam. Jakich przygód doświadczyłam w życiu. Nie wiesz, jakie mam przemyślenia i jak się czuję. Za co byłam ostatnio wdzięczna. Co dobrego zjadłam i co ciekawego przeczytałam. Co mnie poruszyło. Co mnie zachwyciło. Co wywołało nostalgię, chwilę zawahania, a może nawet smutek. Jakie mam plany na przyszłość i jakie są moje najskrytsze marzenia. Co mnie buduje i motywuje. Po prostu nie wiesz.
Pytanie znaczy więcej niż obserwacja.
Pytanie to zaangażowanie w relację z drugą osobą.
Mam sporo obserwatorów na Instagramie i znajomych na Facebooku. Gdybym tylko coś tam wrzuciła - posypały by się serduszka, komentarze, gratulacje. Tylko jakie to ma znaczenie? Media społecznościowe to jakaś śmieszna proteza relacji.
Moje życie i życie wielu innych osób bywa oceniane na podstawie aktywności w Internecie. Jeśli się tam nie udzielam i nie wrzucam jakiegoś ciekawego contentu, to w oczach wielu nic się u mnie nie dzieje. Najzabawniejsze, że nawet nie zapytają. Jakby zapomnieli już, jak się to robi.
A dzieje się, dzieje bardzo dużo. Wydarza się życie.
Wiedzą ci, którzy dbają. Ci, którzy umieją zapytać.
Jeśli tylko obserwujesz, wyjdź z cienia.
Zapytaj, porozmawiaj. Zadbaj i zaangażuj się w relacje z ludźmi, których masz wokół siebie i trochę dalej. Tych, z którymi kontakt jest regularny i tych, do których jakoś tak głupio odezwać się po miesiącach, czy latach milczenia.
Dzięki, że jesteś i czytasz! Co teraz? Przeczytaj inne wpisy na moim blogu. Napisz do mnie maila. Zostaw wiadomość w księdze gości. Zaobserwuj stronę za pomocą RSS. Eksploruj inne blogi. Do zobaczenia znów -- Ania 🌱
Ostatnia edycja strony: 1 miesiąc temu.