"Najdalszy brzeg" Ursula K. Le Guin
Arcymistrz Ziemiomorza zaniepokojony wieściami docierającymi do szkoły czarnoksiężników na Roke, postanawia po latach znów udać się w podróż, by dowiedzieć się, co sprawia, że zaklęcia magów tracą moc, a ludzie zapominają słów pieśni. Wybiera na towarzysza niebezpiecznej wyprawy młodego księcia, który nie zna magii. Dostrzega w nim coś więcej niż tylko oddanie i dzielne serce. Coś, co pozwoli im obu dotrzeć na najdalsze rubieże Archipelagu i stawić czoła nieznanemu. — opis książki Najdalszy Brzeg.
Przedwczoraj, leżąc w hamaku, skończyłam czytać Najdalszy Brzeg, trzecią książkę z cyklu o Ziemiomorzu autorstwa Ursuli K. Le Guin. Jednocześnie była to pierwsza książka z tego uniwersum, której jeszcze nie czytałam1.
Taka prawda, że wcale nie chciałam kończyć Najdalszego Brzegu. Coś we mnie odwlekało doczytanie ostatnich dwóch rozdziałów. Coś we mnie chciało zostać w tej historii nieco dłużej niż tempo, z jakim chłonęłam na samym początku książkę. Czy to nie najlepsza z możliwych recenzji?
W Najdalszym Brzegu wyruszamy w podróż z dwoma bohaterami - Arcymistrzem Ziemiomorza i księciem Arrenem2. Z mistrzem i uczniem, choć nie zawsze jest oczywiste, kto jest kim. Podróż - jak to podróż - porusza i przemienia. Nie tylko bohaterów, również czytelnika. Motyw podróży może wydawać się banalny… Ale słuchajcie, to Ziemiomorze. Tam nic nie jest banalne.
Mam wrażenie, że z tej części cyklu wyciągnęłam najwięcej mądrości. Być może historia pojawiła się w odpowiednim momencie mojego życia - właśnie wtedy, kiedy najbardziej jej potrzebowałam. Było dużo o pięknie i wartości przemijania, o buncie i walce o własne ideały - a także o kryzysie tych ideałów. Było sporo na temat wewnętrznego mroku.
Najdalszy Brzeg pięknie pokazuje to, że każdemu może zdarzyć się wędrowanie przez ciemność i pustkę. Ale miłość jest od tej pustki silniejsza. Jest w stanie przemienić śmierć w życie, nieurodzaj w obfitość, rozczarowanie w radość. Może nas paraliżować strach, słabość - i tu ważna okazuje się być pokora i przyznanie się do tych trudności. Do trudności, które napotykają nawet tych, którzy wydają się nam niezachwiani, niezniszczalni, doskonali.
Poza mądrością, która wylewa się z każdej kartki książki, bardzo podobał mi się motyw smoków. Opisy tego, jak majestatycznie krążyły nad wyspami, jaka dostojność od nich biła. I jak zdarzało się im spojrzeć z rozbawieniem na człowieka.
No i wiadomo, sam opis podróży, żeglowania… Ale o tym przeczytajcie już sami.
📔 Cytaty: Najdalszy Brzeg, Ursula K. Le Guin
-Czyż źle jest chcieć żyć? -Nie. Lecz kiedy pożądamy władzy nad życiem - nieskończonych bogactw, absolutnego bezpieczeństwa, nieśmiertelności - wówczas pragnienie przeradza się w chciwość. A jeśli z chciwością połączy się wiedza, powstaje zło, które narusza Równowagę świata, wyrządzając ogromne szkody.
Nie ma czegoś takiego jak bezpieczeństwo. Nie ma też końca. Aby usłyszeć słowo, potrzebna jest cisza; dopiero w ciemności widać gwiazdy. Taniec zawsze odbywa się nad otchłanią, nad straszliwą pustką.
Czy chciałbyś, aby ucichło morze, a przypływy ustały tylko po to, by ocalić jedną falę, ciebie? Czy oddałbyś zręczność twoich dłoni, uczucia płonące w sercu, łuny zachodu i wschodu, aby kupić dla siebie bezpieczeństwo na wieki?
Tylko dwójca tworzy jedność […]: świat i jego cień, jasność i mrok. Dwa bieguny Równowagi. Ze śmierci wyrasta życie, z życia śmierć; przez to, że są swymi przeciwieństwami, przyciągają się i na wieki odradzają. A wraz z nimi wszystko inne: kwiat jabłoni, migotanie gwiazd… W życiu czai się śmierć, w śmierci odrodzenie. Czym byłoby życie bez śmierci? Niezmienną, wieczną, jednostajną wegetacją? Czyż nie oznacza to śmierci pozbawionej odrodzenia?
Aby ujrzeć płomień świecy, należy zanieść ją do ciemnej komnaty.
Jedynie za daleka podróż może okazać się właściwa.
Dzięki, że jesteś i czytasz! Co teraz? Przeczytaj inne wpisy na moim blogu. Napisz do mnie maila. Zostaw wiadomość w księdze gości. Zaobserwuj stronę za pomocą RSS. Eksploruj inne blogi. Do zobaczenia znów -- Ania 🌱
Ostatnia edycja strony: 1 miesiąc, 1 tydzień temu.
To moje trzecie podejście do przeczytania całej serii i jak na razie - wygląda bardzo obiecująco. Ziemiomorze zajmuje ważne miejsce w moim książkowym sercu i cieszę się, że w końcu udaje mi się zrobić krok na przód ku przeczytaniu całości.↩
“Czy tak stawia się czoło wielkiemu niebezpieczeństwu? Wysyłając starca i chłopca?” - tamże.↩